Instytut Pileckiego upamiętnia dziś Rozalię Sochę z Woli Rafałowskiej na Podkarpaciu, zamordowaną przez Niemców za niesienie pomocy. To kolejne uhonorowanie w ramach programu „Zawołani po Imieniu”. W trakcie uroczystości odsłonięto kamień z tablicą poświęconą kobiecie, która w czasie Zagłady udzieliła schronienia nawet dziesięciu osobom.
Tragiczna historia
Rozalia Socha mieszkała samotnie w domu przy głównej drodze w Woli Rafałowskiej. Latem 1942 r., gdy Niemcy gromadzili Żydów z okolicznych wsi w gettach i wywozili ich do Rzeszowa, pod jej dachem ukryli się m.in. Regina i Izaak Goldmanowie oraz ich bratanica Fajga. Schronienie znalazła tam także grupa Żydów z Albigowej.
13 września 1942 r., po donosie miejscowego kolaboranta Antoniego B., Niemcy odkryli kryjówkę. Rozalii Sochy nie było wtedy w domu. Okupanci zamordowali Izaaka Goldmana oraz pięć innych osób, w tym troje dzieci. Reginie i Fajdze Goldman udało się uciec. 19 grudnia 1942 r. niemieccy żandarmi wrócili do Woli Rafałowskiej, odnaleźli Rozalię Sochę i zastrzelili ją w pobliżu mogiły ukrywanych przez nią Żydów.
Wojenne wybory
„Historia Rozalii Sochy z Woli Rafałowskiej pokazuje jednocześnie odwagę i poświęcenie »Zawołanej po imieniu« ale także głęboki tragizm splatających się wojennych losów polskich i żydowskich, które często kończyły się śmiercią z rąk niemieckiego okupanta” – mówi Karol Madaj, p.o. Dyrektora Instytutu Pileckiego.
Uroczyste upamiętnienie
Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w kościele pw. Świętej Trójcy i Podwyższenia Krzyża Świętego. Następnie odsłonięto tablicę przy Zakładzie Aktywności Zawodowej w Woli Rafałowskiej. Podczas uroczystości wybrzmiał także głos rodziny ocalałych – odczytano list syna Fajgi Goldman, jednej z dwóch osób, które przeżyły dzięki pomocy Rozalii Sochy.
_________
Heschel Center News, Karol Darmoros