Gdynia świętuje dziś 100-lecie nadania praw miejskich. Wśród opowieści o porcie, modernizmie i „polskim oknie na świat” rzadko pojawia się historia żydowskich mieszkańców miasta. A przecież to właśnie oni – przedsiębiorcy, inżynierowie, urzędnicy i działacze społeczni – współtworzyli Gdynię w okresie jej najszybszego rozkwitu. Ich obecność została brutalnie przerwana przez niemiecką napaść, wojnę i Holokaust.
Od wsi do miasta
Jak pisze dr Jarosław Drozd na portalu Wirtualny Sztetl, najstarsze ślady żydowskiej obecności na terenie dzisiejszej Gdyni sięgają XIX wieku i związane są z Chylonią. W 1876 roku urodził się tam Louis Sternfeld, syn kupca Josefa, przybyłego z Pucka. Życie i śmierć braci Sternfeldów – ofiar niemieckiego terroru – wyznaczają symboliczne ramy żydowskiej historii miasta: od narodzin po tragedię Zagłady.
Rok 1927 – początek
Decydujący zwrot nastąpił po nadaniu Gdyni praw miejskich i rozpoczęciu budowy portu. W maju 1935 roku żydowska jednodniówka „Świt” pisała, że „pierwszy Żyd przybył do Gdyni w 1927 roku”. Najpewniej był to przedsiębiorca lub przemysłowiec, bo właśnie wtedy zaczęły działać pierwsze firmy z kapitałem żydowskim. Pierwszym Żydem zameldowanym na stałe był inżynier Leon Allweil, współpracownik Tadeusza Wendy.
Czas rozkwitu
Choć początkowo społeczność była nieliczna, w latach 30. rosła dynamicznie. Żydzi odegrali ważną rolę w handlu, przemyśle i usługach portowych. Powstawały instytucje religijne i społeczne, działała Komisja dla Spełniania Zadań Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, organizowano nauczanie religii oraz kursy zawodowe, m.in. rybackie. W 1937 roku gdynianie przejęli faktyczne kierownictwo nad gminą okręgową, a jej siedzibę przeniesiono do Gdyni.
Zagłada społeczności
Wrzesień 1939 roku oznaczał kres tego świata. Po wkroczeniu Niemców Żydzi byli aresztowani, bici i rabowani, trafiali do obozów w Redłowie i na Grabówku, a następnie do Stutthofu i innych miejsc kaźni. Część została zamordowana na miejscu lub w egzekucjach w Piaśnicy. Zniknęła niemal cała społeczność, która jeszcze kilka lat wcześniej współtworzyła gospodarczy i społeczny fundament miasta. Po wojnie do Gdyni wróciły zaledwie 33 osoby pochodzenia żydowskiego. Niespełna dekadę wcześniej - w 1938 roku - społeczność żydowska w tym nadmorskim mieście stanowiła około 4,5 tysiąca osób. W stulecie Gdyni ta historia pozostaje jednym z najbardziej dramatycznych, a zarazem najmniej znanych rozdziałów dziejów miasta.
Współczesne życie żydowskie
Choć po wojnie w Gdyni nie odtworzono dużej samodzielnej gminy wyznaniowej, współczesne życie żydowskie w regionie nie zniknęło całkowicie. W Trójmieście działa Beit Trójmiasto, postępowa wspólnota żydowska organizująca regularne spotkania szabatowe, obchody świąt i wydarzenia kulturalne dla lokalnych mieszkańców i sympatyków judaizmu.
W samej Gdyni funkcjonuje także Żydowska Mesjańska Wspólnota „Mishpacha”, która spotyka się regularnie, prowadząc działalność religijną i społeczną dla osób zainteresowanych wspólnotą.
__________________
Heschel Center News, Karol Darmoros