Bernardyn o. Romuald Gustaw, historyk, bibliograf, dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej KUL w latach 1950-1976, podczas II wojny światowej prowadził działalność charytatywną. Ukrywał przez kilka miesięcy w krakowskim klasztorze bernardynów polskiego historyka pochodzenia żydowskiego, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, Józefa Feldmana.
W Narodowy Dzień Pamięci o Polakach Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, przypominamy historię mniej znaną, o ludziach, którzy byli cichymi bohaterami. Wśród nich jest o. Romuald Gustaw, dawny dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej KUL, któremu jednostka poświęca rok 2026 w 50. rocznicę śmierci.
Profesor Feldman
W 1939 roku po wkroczeniu Niemców do Krakowa, Gestapo wszczęło poszukiwania profesora Feldmana. Początkowo wraz z żoną Janiną Skowrońską-Feldmanową schronili się we Lwowie. Józef został zatrudniony w Ossolineum, gdzie porządkował materiały historyczne z XIX i XX w. W czerwcu 1941 r. do Lwowa wkroczyli Niemcy. Janina ukryła męża w klasztorze franciszkanów konwentualnych w Hanaczowie pod Lwowem, gdzie przebywał od lipca 1941 r. do lipca 1942 r.
Następnie Józef ukrywał się we Lwowie, m.in. w klasztorze sióstr urszulanek. Janina wystarała się o fałszywe dokumenty dla męża i pod nazwiskiem Sokołowski Józef schronił się u rodziny w Starym Samborze. Przebywał tam do grudnia 1942 r. Z Sambora Feldmanowie znów przenieśli się do Lwowa i przebywali tam do września 1943 r. Ze stolicy Rusi staraniem żony, Józef przedostał się do Warszawy, gdzie przyjaciele ukryli go na Żoliborzu. Zaczął prowadzić wytężoną pracę naukową. Napisał wiele prac historycznych, które spłonęły podczas powstania warszawskiego. Pod nazwiskiem Sokołowski prowadził wykłady i ćwiczenia na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Niezwykle intensywnie pogłębiał wiedzę z zakresu filozofii chrześcijańskiej, religioznawstwa i socjologii. „Wstrząs wojenny, kontakt z zakonami i księżmi, lektura dzieł katolickich oraz pomoc, jakiej doznał w ratowaniu życia od sfer duchownych sprawiły, że Feldman przez lata obojętny na sprawy wyznaniowe przeobraził się wewnętrznie i stał się głębokim katolikiem” (chrzest przyjął jako uczeń 8 klasy Gimnazjum IV w Krakowie).
Wspierał powstanie
W 1944 r. w powstaniu warszawskim Józef pełnił służbę w Wojskowej Straży Ochrony Powstania. Były to rezerwowe oddziały powstańców utrzymujących porządek w odzyskanych dzielnicach miasta. Po powstaniu, wspierany przez żonę przy pomocy przyjaciół, przedostał się do Krakowa.
Na kilka dni przyjął go do klasztoru bernardynów gwardian o. Romuald Gustaw. Z klasztoru krakowskiego zakonnicy przewieźli go do klasztoru bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. „Było tam Ziutkowi bardzo dobrze. Urządzał dla młodych kleryków odczyty, brał udział w życiu tego dużego klasztoru, lubiany i ceniony”. W Kalwarii Zebrzydowskiej Józef pozostał do momentu wkroczenia sowietów do Krakowa. Od tego czasu Janina i Józef Feldmanowie mieszkali razem w Krakowie, podejmując działalność dydaktyczno-naukową. Józef zmarł po ciężkiej chorobie serca 16 czerwca 1946 roku.
——
Autor tekstu: o. dr hab. Aleksander Krzysztof Sitnik OFM, oprac. Monika Stojowska KUL
Cytaty pochodzą ze wspomnień wojennych Janiny Skowrońskiej-Feldmanowej, które zostały opublikowane w pracy zbiorowej Zaangażowanie zakonów męskich w pomoc Żydom w czasie II wojny światowej, red. Aleksander Krzysztof Sitnik, Stanisław Cieślak, Sandomierz 2024.