Nowojorska placówka Instytutu Pileckiego ma wprowadzić polskie doświadczenie XX wieku do centrum globalnej debaty o historii i pamięci. To próba zaznaczenia obecności w międzynarodowej dyskusji o relacjach polsko-żydowskich i dziedzictwie dwóch totalitaryzmów. "Wchodzimy do pierwszej ligi debaty o historii. Pokazanie naszego głosu i udział w dyskusji to dziś konieczność" – podkreśla w rozmowie z Heschel Center News Karol Madaj, p.o. dyrektora Instytutu Pileckiego.
Otwarcie Pilecki Institute USA to nie tylko symboliczny krok w rozwoju instytucji, lecz także znak realnej obecności w centrum światowej dyskusji o historii. Placówka na Manhattanie będzie pełnić funkcję interdyscyplinarnego ośrodka badawczego i centrum kulturalno-wystawienniczego, budującego most między doświadczeniem Europy Środkowo-Wschodniej a społeczeństwem amerykańskim.
Dialog i pamięć
Kluczowym elementem inauguracji był temat relacji polsko-żydowskich. "Chcieliśmy, żeby różne elementy, które znalazły się w tym programie inauguracji, stanowiły spójną całość" – mówi dyrektor Madaj. Wydarzenie połączyło refleksję nad Holokaustem, debatę o procesach norymberskich oraz prezentację historii Polaków ratujących Żydów.
Centralne miejsce zajęła opowieść o Grupie Ładosia – polsko-żydowskiej sieci dyplomatów i działaczy społecznych, ratujących Żydów poprzez fałszywe paszporty latynoamerykańskie.
W inauguracji uczestniczył także Mordecai Paldiel, były szef Departamentu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Instytutu Yad Vashem. Jak podkreślił Karol Madaj, dr Paldiel bardzo mocno zaangażował się w ten temat, zabiegając o uhonorowanie Grupy Ładosia. Paldiel przed laty apelował do Jad Waszem, by szef polskiej placówki w Bernie Aleksander Ładoś został uznany za Sprawiedliwego.
"To doniosłe wydarzenie, ponieważ nowa placówka może stać się ważnym miejscem badania stosunków polsko-żydowskich na przestrzeni pokoleń, a zwłaszcza roli, jaką tysiące Polaków odegrały w ratowaniu Żydów podczas Holocaustu – w wyjątkowo trudnych warunkach niemieckiej okupacji Polski ci odważni ludzie ryzykowali swoje życie, żeby ich ocalić" – powiedział Mordecai Paldiel, komentując otwarcie oddziału Instytutu Pileckiego na Manhattanie.
Pilecki jako symbol
Istotnym punktem programu nowojorskiej inauguracji była artystyczna instalacja poświęcona patronowi Instytutu – Witoldowi Pileckiemu. Zestawienie jego munduru ślubnego z obozowym pasiakiem zbudowało mocny przekaz o doświadczeniu totalitaryzmów. "Naszym zadaniem (…) jest pokazać historię Witolda Pileckiego, który był w Auschwitz od początku, zanim jeszcze to miejsce stało się obozem zagłady" – wyjaśnił Karol Madaj.
Współpraca z KUL
W inauguracji uczestniczył rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, ks. prof. Mirosław Kalinowski. "Nie da się budować przyszłości bez oparcia w przeszłości" – zaznaczył rektor KUL, podkreślając znaczenie badań nad trudną historią. Wskazał również na rozwijającą się współpracę Instytutu Pileckiego z Centrum Relacji Katolicko-Żydowskich KUL im. Abrahama J. Heschela, które podejmuje działania na rzecz dialogu i edukacji międzykulturowej.
Most transatlantycki
"Od kilkudziesięciu lat bardzo cenię kontakty naukowe między Stanami Zjednoczonymi a Polską. Instytut Pileckiego ma ogromny wkład w tę wymianę myśli. Przede wszystkim instytut, który nosi imię bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego, kontynuuje jego misję, ukazując zbrodnie dwóch najokrutniejszych reżimów XX wieku: nazistowskich Niemiec i stalinowskiego Związku Sowieckiego. Otwarcie oddziału w Nowym Jorku pozwoli instytutowi rozszerzyć zasięg działania i zyskać większą rozpoznawalność" – powiedział Mark Kramer, dyrektor Programu Studiów nad Zimną Wojną w Centrum Davisa na Uniwersytecie Harvarda.
Placówka Instytutu Pileckiego w Nowym Jorku ma odpowiadać na potrzebę obecności Polski w globalnej debacie historycznej. "To jest prowadzenie dialogu na temat historii Polski, Europy Środkowo-Wschodniej, dwóch totalitaryzmów" – powiedział Karol Madaj. Jak zapewnił, kierowany przez niego Instytut chce być „tam, gdzie się dzieje debata”. Podobnie jak w Berlinie, gdzie od kilku lat oddział Instytutu Pileckiego współtworzy dyskusję o relacjach polsko-niemieckich i stanowi punkt odniesienia dla szerszej europejskiej debaty historycznej.
"Życie rotmistrza Witolda Pileckiego pokazuje, że nawet ofiarne bohaterstwo jednostki nie pokona sił zakorzenionego zła. Potrzeba do tego współpracy między ludźmi dobrej woli, którzy tworzą sieci i sojusze. Otwarcie stałego oddziału Instytutu Pileckiego w Nowym Jorku ułatwi wymianę naukową, która ma tak ogromne znaczenie w obecnej epoce postprawdy" – podkreślał Igor Lukeš, profesor historii i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Bostońskim oraz honorowy konsul Republiki Czeskiej w Bostonie.
______
Karol Darmoros, Heschel Center News, materiały Instytutu Pileckiego