6 czerwca 1941 roku w Markowej przyszedł na świat Antoni Ulma – piąte dziecko Józefa i Wiktorii. Niespełna trzy lata później został zamordowany wraz z całą rodziną przez Niemców za pomoc udzielaną Żydom. Jego krótkie życie i historia błogosławionej rodziny Ulmów pozostaje jednym z najbardziej przejmujących świadectw miłości bliźniego w czasie II wojny światowej.
Antoni był jednym z dzieci Ulmów – po nim urodziła się jeszcze Maria, a w chwili zbrodni Wiktoria rozpoczęła poród siódmego dziecka. Rodzina żyła skromnie w Markowej, utrzymując się głównie z pracy na roli. Józef był także społecznikiem, sadownikiem i fotografem, dzięki czemu do dziś zachowały się poruszające obrazy codzienności Ulmów: rodziny pełnej ciepła, wiary i wzajemnej troski.
24 marca 1944 roku niemieccy żandarmi zamordowali Józefa i Wiktorię Ulmów, ich dzieci – Stanisławę, Barbarę, Władysława, Franciszka, Antoniego, Marię oraz przychodzące na świat dziecko – a także ukrywanych przez nich Żydów z rodzin Goldmanów, Didnerów i Grünfeldów. Antoni miał wtedy niespełna trzy lata.
Zbrodnia w Markowej miała zastraszyć tych, którzy mimo niemieckiego terroru nieśli pomoc żydowskim współobywatelom. Nie złamała jednak pamięci ani świadectwa dobra. W Markowej także po tej tragedii byli mieszkańcy, którzy przechowywali Żydów aż do końca okupacji.
Dziś Antoni i cała Rodzina Ulmów są czczeni jako błogosławieni męczennicy. 85. rocznica urodzin bł. Antoniego Ulmy o wciąż przypomina, że nawet w czasach pogardy możliwe były odwaga, solidarność i bezinteresowna miłość do drugiego człowieka.
______
Heschel Center News