CENTRUM RELACJI KATOLICKO-ŻYDOWSKICH IM. ABRAHAMA J. HESCHELA KATOLICKI UNIWERSYTET LUBELSKI JANA PAWŁA II

kategorie: [ Heschel Center News ]

„Bilet w jedną stronę”. Pamięć o Marcu ’68 przy Dworcu Gdańskim

Upamiętnienie Marca '68 na Dworcu Gdańskim w Warszawie/ fot. Heschel Center News
Upamiętnienie Marca '68 na Dworcu Gdańskim w Warszawie/ fot. Heschel Center News
[otwórz w pełnym rozmiarze]

Dworzec Gdański w Warszawie znów stał się miejscem pamięci o Marcu ’68. Przy tablicy poświęconej przymusowej emigracji polskich Żydów spotkali się świadkowie historii oraz przedstawiciele środowisk żydowskich i władz miasta. Przywoływano dramat rozdzielonych rodzin, ostrzegano przed nienawiścią i skutkami społecznej manipulacji.

Symbol przymusowych wyjazdów

Dworzec Gdański w Warszawie od lat pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pamięci związanych z Marcem ’68. To właśnie stąd tysiące osób pochodzenia żydowskiego wyjeżdżało z Polski po antysemickiej kampanii komunistycznych władz PRL.

Na peronach żegnano bliskich, często bez pewności, czy kiedykolwiek jeszcze się spotkają. Emigranci otrzymywali dokument podróży zamiast paszportu, a wyjazd oznaczał utratę obywatelstwa – w praktyce był to bilet w jedną stronę.

„Zaczęliśmy czuć się nie u siebie”

O doświadczeniu tamtego czasu mówił przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce Piotr Wiślicki.

„Historię Marca musimy pamiętać. To dla nas tak ważne, bo to był ten moment, kiedy mowa nienawiści, hejt (…) spowodował, że zaczęliśmy czuć się nie u siebie” – podkreślił.

Wspominał także atmosferę tamtych miesięcy i wyjazdy znajomych. „Pamiętam jak przychodziłem z moimi rodzicami wielokrotnie na Dworzec Gdański, nagle była pustka, znajomi wyjeżdżali, dzieci znajomych wyjeżdżali” – opowiadał Piotr Wiślicki.

Jak zaznaczył, Marzec ’68 zmienił sposób, w jaki wielu ludzi zaczęło postrzegać własną tożsamość. „Ja zawsze wiedziałem, że jestem Żydem, ale nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. W 1968 roku nagle ktoś mi chciał powiedzieć (…) że może jesteś jednak w tym drugim rzędzie” – powiedział.

Pamięć świadków

Głos zabrała również Anna Stupnicka-Bando, wieloletnia prezes Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Przypominała o konieczności zachowania pamięci o Marcu ’68.

TempImagez7vFEC
Anna Stupnicka-Bando, Honorowa Prezes Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata/ fot. Heschel Center News

„W imieniu polskich Sprawiedliwych chcę przypominać zawsze ten smutny okres naszej historii, który nie powinien się zdarzyć, ale się zdarzył” – powiedziała Anna Stupnicka-Bando.  Opowiadała także o ciepłych wspomnieniach kontaktów z Żydami, wyniesionych z młodości.

Podkreśliła też, że pamięć o tamtych wydarzeniach musi być przekazywana kolejnym pokoleniom. „Dokąd będę żyła, będę zawsze wspominała ten smutny 1968 rok. A jeżeli mnie nie będzie, to będą nasi potomkowie” – zapewniła.

Rozdzielone rodziny

Prezes Fundacji Shalom Dawid Szurmiej zwrócił uwagę, że Marzec ’68 był także skutkiem manipulacji i propagandy. „Dezinformacja może pozbyć się dziesiątek tysięcy osób w ciągu chwili, w ciągu roku, w ciągu miesiąca, we wszystkich pociągach, które stąd wyjeżdżały” – zaznaczył. Szurmiej mówił również o doświadczeniu własnej rodziny rozproszonej dziś po świecie – w Polsce, Szwecji czy Brazylii.

Do osobistych wspomnień wróciła także jego matka Gołda Tencer, dyrektorka Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie. Przywoływała historię krewnych, którzy opuścili Polskę w atmosferze niepewności.

TempImagea69KzR
Gołda Tencer na obchodach Marca '68/ fot. Heschel Center News

Społeczne pęknięcie

O znaczeniu wydarzeń sprzed niemal sześciu dekad mówiła również Izabela Jasińska, zastępczyni dyrektora Biura Kultury m.st. Warszawy.

„To czas ponurych chwil, pożegnań, rozstań, początek podróży z biletem w jedną stronę, a zarazem symboliczny koniec przetrąconych życiorysów, zdruzgotanych planów, złamanych marzeń” – podkreśliła.

Jak dodała, w wyniku antysemickiej kampanii z Polski wyemigrowało kilkanaście tysięcy obywateli pochodzenia żydowskiego – często naukowców, twórców i ludzi kultury. „Po 1968 roku Polska zubożała” – powiedziała Izabela Jasińska.

Przestroga na przyszłość

Podczas uroczystości wielokrotnie podkreślano, że Marzec ’68 pozostaje ważną lekcją także dziś. Spotkanie przy tablicy na Dworcu Gdańskim zakończyło się apelem o pamięć i odpowiedzialność za słowa. Organizatorzy podkreślali, że historia przymusowej emigracji sprzed niemal sześciu dekad pozostaje ostrzeżeniem przed nienawiścią, dezinformacją i wykluczeniem.

 ___________

Heschel Center News, Karol Darmoros

opublikowano: 8 marca 2026