16 kwietnia 1927 roku w Marktl am Inn w Niemczech urodził się papież Benedykt XVI. Rozpoczyna się więc stulecie, które ma na nowo przybliżyć nauczanie Josepha Ratzingera. Jedno z pierwszych wydarzeń odbędzie się we Włoszech, w Pordenone, w Muzeum Diecezjalnym Sztuki Sakralnej, gdzie zaplanowano wystawę „Pamiętając Benedykta XVI. W drodze do stulecia urodzin” (inauguracja 21 lutego). Wydarzenie to pozwoli prześledzić życie i dzieła papieża-teologa. Na wystawie znajdą się jego przedmioty osobiste — od domowych sprzętów po szaty liturgiczne. Zaprezentowana zostanie również ekspozycja fotografii oraz niektórych dzieł sztuki.
Jest to wydarzenie zrealizowane również dzięki wkładowi Polski: większość eksponatów pochodzi bowiem nie tylko z Fundacji Watykańskiej Joseph Ratzinger–Benedykt XVI, lecz także z Ośrodka Studiów Ratzingera w Bydgoszczy.
W ciągu najbliższych dwunastu miesięcy, aż do rocznicy w kwietniu 2027 roku, planowanych jest wiele inicjatyw przypominających postać Benedykta XVI — ostatniego papieża uczestniczącego w Soborze Watykańskim II i bliskiego współpracownika Jana Pawła II, który powierzył mu kierowanie Kongregacją Nauki Wiary. Józef Raztiger był papieżem w latach 2005–2013, a jego rezygnacja z urzędu w 2013 roku była bezprecedensowym gestem, którego znaczenie nie od razu zostało w pełni zrozumiane.
W tym roku warto także na nowo przyjrzeć się relacjom Ratzingera ze światem żydowskim. „Jest oczywiste, że dialog nas, chrześcijan, z Żydami – pisał kardynał Ratzinger w L’Osservatore Romano 29 grudnia 2000 roku – ma inne miejsce niż dialog z innymi religiami. Wiara świadczona w Biblii Żydów, czyli w Starym Testamencie chrześcijan, nie jest dla nas inną religią, lecz fundamentem naszej wiary. Dlatego chrześcijanie, a dziś coraz częściej we współpracy ze swoimi braćmi Żydami, czytają i studiują z wielką uwagą te księgi Pisma Świętego jako część własnego dziedzictwa”. Szczególną więź Ratzinger, już jako papież, potwierdzał także poprzez wizyty w synagogach: w Kolonii (2005), Nowym Jorku (2008) i Rzymie (2010).
Benedykt XVI utrzymywał również liczne kontakty z przedstawicielami świata żydowskiego i nawiązał prawdziwe przyjaźnie z niektórymi z nich. Wielu żydowskich liderów darzyło Ratzingera uznaniem. Potwierdzają to także słowa Naczelnego Rabina Rzymu Riccardo Di Segni, który 11 lutego 2013 roku, gdy Benedykt XVI ogłosił swoją rezygnację z urzędu Piotrowego, skomentował: „Benedykt XVI był i pozostaje erudytą i wrażliwym rozmówcą, a szczególnie ceniliśmy jego uwagę na podkreślanie żydowskich korzeni chrześcijaństwa jako podstawy dla konstruktywnej relacji pełnej szacunku”. „Nie zostanie zapomniana jego wizyta w synagodze rzymskiej w styczniu 2011 roku – podkreślał rabin Di Segni – jako znak ciągłości w ślad za jego poprzednikiem”, czyli papieżem Wojtyłą.
Jako wybitny teolog Ratzinger wielokrotnie podkreślał, że u podstaw chrześcijaństwa nie ma miejsca na jakąkolwiek formę antysemityzmu, wskazując jednocześnie na historyczne wypaczenia. W odniesieniu do Szoa (Holokaustu), jako młody Niemiec, który bezpośrednio doświadczył barbarzyństwa nazistowskiego, starał się zaproponować nową perspektywę, pomagającą człowiekowi nie zapominać, a jednocześnie nieustannie dążyć do dialogu. W tym samym artykule z końca 2000 roku, mówiąc o Szoa, Ratzinger podkreślał, że „została ona dokonana w imię ideologii antychrześcijańskiej, która chciała uderzyć w chrześcijaństwo w jego abrahamowym korzeniu, w lud Izraela”. „Być może właśnie z powodu dramatyzmu tej ostatniej tragedii narodziła się nowa wizja relacji między Kościołem a Izraelem, szczera wola przezwyciężenia wszelkich form antyjudaizmu i rozpoczęcia konstruktywnego dialogu opartego na wzajemnym poznaniu i pojednaniu” – konkludował prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Ten konstruktywny dialog, mimo pewnych nieporozumień, starał się później jako papież prowadzić z wielką determinacją.
______
Heschel Center News